Produkty BIO, EKO. Zobacz jak reklama oszukuje ludzi!

Ciekawostki

Jest takie powiedzenie „Nie wszystko złoto, co się świeci”, podobnie jest w kwestii zdrowego odżywiania. Na rynku znajdują się setki produktów, które z pojęciem BIO oraz EKO mają niewiele wspólnego. Jest jednak pewien chwyt marketingowy, który dzięki odpowiedniemu oznaczeniu produktów sprawia, iż konsumenci wypełniają swoje koszyki właśnie tymi produktami. Jak to działa w praktyce? 

Otóż promocja zdrowego stylu życia, treningu, wybierania odpowiednich produktów do codziennego menu trwa już od kilku lat. Widzimy piękne, wysportowane sylwetki młodych kobiet i mężczyzn zachęcających nas do jeszcze większego wysiłku w celu zdobycia upragnionego zdrowia i tężyzny fizycznej. Niestety trend ten zauważyli także producenci żywności, którzy rozpoczęli kampanie marketingowe mające na celu zwabienie potencjalnych klientów. Dotychczas większość produktów danego producenta mogła być omijana szerokim łukiem przez fanów zdrowej, nieprzetworzonej żywności. Jednak moda na zdrowie sprawiła, iż na półki sklepowe zaglądają mniej świadomi klienci, a też doświadczeni dają się niekiedy nabrać na nowy produkt niemający nic wspólnego ze zdrowiem. Jak to się dzieje, że kupujemy teoretycznie zdrowe produkty, a wciąż przybieramy na wadze?

Warto przyjrzeć się sposobom komunikacji z klientami, które dzięki wytworzeniu potrzeby zakupu produktów zdrowych spowodowały istny wysyp żywności oznaczonej znaczkiem ECO oraz BIO. Rzecz jasna wiele produktów na sklepowych półkach z tym oznaczeniem jest w pełni zdrowa i odpowiednia do przygotowania bogatych w składniki odżywcze posiłków. Oznaczenie ECO lub BIO mówi nam produktach pochodzących z upraw ekologicznych. Jednak to, że w sklepie znajdziemy produkt z takim oznaczeniem, nie oznacza, iż jest zdrowy. Producenci mogą wykorzystać w produkcie tego typu wyłącznie żywność pochodzenia organicznego, bez wykorzystania zbędnej chemii, jednak mogą dodawać różne chemiczne dodatki już w samym gotowym produkcie. Dobrym przykładem są wszelkiego rodzaju płatki owsiane z dodatkami, które w składzie mogą mieć już na drugim i trzecim miejscu cukier oraz syrop glukozowo – fruktozowy. Mamy więc płatki owsiane z uprawy ekologicznej i zbędne składniki szkodliwe dla zdrowia. Inną metodą znaną w marketingu jest podrabianie znaczka popularnego listka, który określa certyfikat unijny na temat pochodzenia ekologicznego upraw. Jeszcze inny sposób to włączanie do nazwy produktu początku w formie eko, bio itp. Przykładem jest chociażby herbatka eko, bio-ciasteczka oraz wiele innych. Trzeba więc uważać na to co wkładamy do koszyka. Marketerzy zadbali o stworzenie nowej szaty wizualnej dla żywności, która skłania nas do zakupienia eko bubla, gdyż opakowanie wygląda tak zdrowo i ekologicznie. Pamiętajmy, aby czytać skład każdego produktu tego typu. Wówczas żadna nachalna reklama nie oszuka naszego umysłu pięknym opakowaniem i symbolami ECO lub BIO.

Ciekawostki
Dział marketingu IKEA to wzór dla innych.

Wystarczy tylko spojrzeć na ostatnią kampanię, która zdobywa rynek konsumentów dwóch produktów naraz. Otóż wystarczyły dwie fotografie połączone w jedną, aby kupić kubki smakowe wielbicieli czekolady oraz otworzyć portfele fanów mebli. Jak to możliwe? 

Ciekawostki
„Zapal czerwoną lampkę” – przykład kampanii marketingowej.

Co pewien czas do publicznej wiadomości trafiają zagadnienia podejmujące niezwykle ważną tematykę. Są to często akcje promujące walkę z rakiem, zostanie dawcą szpiku kostnego lub też niepisanie wiadomości SMS podczas prowadzenia samochodu. Niezwykle istotne jest w tym wypadku zdobycie zasięgu społecznego, który utrwali pewne pozytywne wzorce wśród ludzi. Kampanie mają …

Ciekawostki
Problemy z parkowaniem na warszawskich osiedlach

Problem jest znany nie od dziś i cały czas się pogłębia. Przybywa samochodów w o wiele większym tempie niż miejsc parkingowych. Można powiedzieć, że infrastruktura drogowa i parkingi nie nadążają za wzrostem zamożności Polaków. Chociaż w ostatnim czasie wzrosły koszty utrzymania samochodu – mowa tutaj o ubezpieczeniach OC.